Dzisiejsza niedziela dla włosów będzie nieco inna ;) Włosy myłam wczoraj, więc dzisiaj praktycznie nic z nimi nie robiłam. Jeśli jesteście ciekawe to zapraszam dalej! ;)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą półprodukty. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą półprodukty. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 4 maja 2014
niedziela, 16 marca 2014
Niedziela dla włosów i twarzy (2)
Hej, hej! I znowu ta
okropna pogoda.. czuję się jak by był listopad. Ciągle pada deszcz i strasznie
wieje. Mam nadzieję, że nie na długo ta zmiana ;D Dziś dzień dla włosów i twarzy. Myślę, że jedno i drugie jest zadowolone!
Niedziela dla włosów

Niedziela dla włosów
Mycie: skalp szampon aloesowy Ziaja, na długości tylko spływająca piana
Odżywianie: Kallos+ olejek z pszenicy+ sok aloesowy na 30 minut
Płukanka: opisana w TYM poście. Jest cudowna!
Zabezpieczanie:
jedwab Green pharmacy
Odżywka b/s-
Joanna len i rumianek
A jutro rano
stylizacja żelem lnianym i mgiełką nawilżającą
Dziś czuję,
że włosy są lekko przesuszone po ostatnim farbowaniu. Przydałoby się również podciąć końcówki ;( W tym tygodniu muszę im
dać porządną dawkę nawilżania!
Niedziela
dla twarzy
Niedziele dla twarzy? O nią też trzeba zadbać ;D W każdym
tygodniu jest taki dzień w którym robię maseczki, peeling’i itd. Dziś
postanowiłam zrobić maseczkę z żółtą glinką.
Najpierw
zrobiłam dokładny demakijaż biedronkowym płynem micelarnym. Później peeling za
pomocą peelingu z bzu oraz żelu do mycia twarzy.
![]() |
| peeling z nasion bzu |
Maseczka z żółtej glinki:
Glinka żółta znajduje zastosowanie przede wszystkim w pielęgnacji cery tłustej, mieszane i trądzikowej. Posiada cechy charakteryzujące glinkę różową i zieloną - odłuszcza, matuje i oczyszcza. Działa przeciwzapalne, przyśpiesza gojenie skóry, remineralizuje ją i oczyszcza z toksyn.
Glinka żółta znajduje zastosowanie przede wszystkim w pielęgnacji cery tłustej, mieszane i trądzikowej. Posiada cechy charakteryzujące glinkę różową i zieloną - odłuszcza, matuje i oczyszcza. Działa przeciwzapalne, przyśpiesza gojenie skóry, remineralizuje ją i oczyszcza z toksyn.
- mała miseczka
- łyżeczka
- 1 łyżka żółtej glinki
- 5 ml kwasu hialuronowego
- 5 ml hydrolatu
- 2-3 krople d-pantenolu
- 5 ml olejku arganowego
- szczypta nicynamidu.
Maskę nałożyłam na twarz i szyję. Trzymałam ją na twarzy około 10 minut. Za każdym razem, kiedy widziałam, że zaczyna przysychać
lekko zwilżałam wodą. Raz zdarzyło mi się zostawić maskę do wyschnięcia, skóra
była lekko podrażniona i zaczerwieniona. Moja buzia po takiej maseczce jest wypoczęta, nawilżona. Nie ma śladów po zaczerwienieniach. Mam wrażenie, że skóra jest nieco rozjaśniona.
Pozdrawiam!
środa, 5 marca 2014
Półprodukty
Przedstawiam Wam moją skromną kolekcję półproduktów ;)
Brakuje kilku olejów z Lidla oraz oleju lnianego, winogronowego, oliwy z
oliwek, oleju z ryżu… i chyba to wszystko. Chciałabym powiększyć tę kolekcję o
jakieś inne oleje i masła, ale to za jakiś czas ;D
Hydrolat różany- Tonizuje, nawilża, odświeża. Jest
rzeczywiście bardzo delikatny. Stosuje go na buzię. Niestety zapach jest okropny,
ale szybko się ulatnia (12zł/200ml)
Hydrolat rumiankowy bułgarski- koi i nawilża
podrażnioną skórę. Nie napina skóry tak jak np. oczarowy. Nie przypomina zapachu rumianku. Nadaje się również do włosów. Moje go uwielbiają
;D Ulubiony hydrolat (11zł/200ml)
| Spadła mi buteleczka, połamała się ;( pół się wylało |
Hydrolat oczarowy (na zdjęciu brak)- zamówiłam siostrze,
więc nie używałam. Dwa razy użyła po myciu twarzy i strasznie ją podrażnił. Piekła ją skóra, była czerwona (11zł/75ml)
Spirulina- po maseczce ze spiruliny mam piękne loki. Polecam
również jako maseczkę do twarzy efekt widoczny od razu po zmyciu. Skóra jest wygładzona, wypoczęta, świeża
(3,5zł/10g)
Karagenian- użyłam kilka razy do włosów, w połączeniu ze
spiruliną efekt świetny (14zł/25g)
Guma ksantanowa- zamówiona do robienia żelu aloesowego,
tworzą się grudki (4zł/10g)
All in one-idealnie nadaje się jako dodatek do masek lub
wcierek. Dodaję również do toników, nie uczula, nie podrażnia (6zł/10g)
L-cysteina- okropny zapach siarki. Nie zamierzam z niej
rezygnować, moje włosy ją kochają. Są po niej błyszczące, uniesione, ładnie
pokręcone. Efekty widoczne po pierwszym użyciu (6zł/10g)
Olej z pachnotki- używałam z kwasem hialuronowym zamiast
kremu, bardzo szybko się wchłania (7zł/30ml)
Olej ze słodkich migdałów- cudo do włosów, do twarzy, do
suchych dłoni! Do wszystkiego ;) (7zł/30ml)
Olej z awokado- kochany przez moje włosy, olejuję nim, oraz
dodaję go do masek (5,5zł/30ml)
Olej z kiełków pszenicy- rewelacja do suchych włosów. Chyba
mój numer 1 do włosów (5,5zł/30ml)
Olej konopny- dwie krople starczą na całą twarz, jeśli
nałożę więcej natłuszcza, a nie nawilża. Włosy za nim nie przepadają (6zł/30ml)
Macerat aloesowy- nie mogę o nim powiedzieć za dużo, użyłam
go tylko raz z glinką (7zł/30ml)
Olej arganowy- mój ulubieniec do twarzy. Nawilża, koi podrażnienia, odświeża,
wygładza. Początkowo przeszkadzał mi zapach, po jakimś czasie się
przyzwyczaiłam. W połączeniu z kwasem hialuronowym spodobał się mamie.
Powiedziała, że lepszy od jej kremu ;))
(9,5zł/15ml)
Kwas hialuronowy 1%- Stosuję praktycznie do wszystkiego: do
peelingu, do maseczek gotowych i własnych, do kremów, serum, do włosów, do
nawilżania ust. Jest dla mnie niezastąpiony. Nie mogę o nim powiedzieć ani
jednego złego słowa (6zł/30g)
d-pantenol- używam do własnoręcznie robionego toniku.
Niezastąpiony składnik (11zł/30ml)
elastyna- nie przypadła do gustu moim włosom, leży nieużywana
od roku (7zł/15g)
gliceryna- super nawilża dłonie i usta, z włosami nieco
gorzej. Czasami potrafi puszyć (4zł/60ml)
hydrolizat keratyny - dodaję do gotowej maski, włosy są
mocniejsze i grubsze w dotyku, trzeba tylko uważać, żeby nie przesadzić z
ilością - efekt będzie odwrotny od zamierzonego.
FEOG- konserwant, dodawałam do własnoręcznie robionego kremu
i żelu aloesowego. Spełnił najważniejszą funkcję-był skuteczny i nie szkodliwy. Jest baaardzo wydajny (7zł/15ml)
Mleczko pszczele- cudownie nawilża usta. Smarowałam usta
kilka razy dziennie przez tydzień i ani śladu po pęknięciach (4zł/15ml)
Wyciąg z aloesu- moje włosy nie przepadają za aloesem. W
tonikach sprawuje się świetnie. Nie ma niczego lepszego na podrażnioną skórę ;)
(6zł/30ml)
Karnityna, arginina, kofeina i Ekstrakt wzmacniający włosy-
nie mogę powiedzieć niczego na temat tych półproduktów, używałam ich ok. pól
roku temu (jedno
i drugie ok. 9zł/15ml)
Dziewczyny, jakie półprodukty polecacie?
Subskrybuj:
Posty (Atom)
